czwartek, 17 czerwca 2010

Na zewnątrz domu pace powoli zbliżają się do końca i powoli dach wygląda tak :


Z drugiej strony dachu wystają 3 kominki wentylacyjne :



W środku trwa wielka obława na zwierzyne i chłopaki instalują pułapki :

 elektryczne oczywiście :)

A z ciekawostek, to dziś odwiedził nas inspektor nadzoru.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

A proszę bardzo. Co poniektórzy naciskali mnie na widok dachu, no to leci. Jak narazie tylko polowa jednej połaci ale już widać, że dobór klinkieru i dachówki się udał. Pasują do siebie jak ulał.

środa, 9 czerwca 2010

Po przerwie wracam do was kochani z nowymi zdjęciami. Nie to, żeby a budowie się nic nie działo, ale kogo interesuje sprzątanie placu budowy i równanie łat na dachu.

Tak wygląda widok z garażu na pomieszczenie gospodarcze. Po zlikwidowaniu podcienia, zrobił się niezły kawałek pomieszczenia. Wejdzie piec, układ solarny i mały kojec na opał.


W międzyczasie robiły się schody i już, już prawie skończone. Swoją drogą to widziałem w akcji majstra jak w rękach wyginał pręty fi 10 :) Jak Gustlik z kultowych 4 pancernych .


To zdjęcie pokazuje pokój nad garażem. Kominek wentylacyjny z łazienki na moją prośbę został przesunięty i częściowo schował się w ścianie.  Dzięki temu nie zeszpeci ściany. Normalnie wystawał by na 24 cm a tak tylko na 12 :) W głębi widać komin, który został przesunięty, bo nie chciałem na parterze kominka na środku ściany. Teraz na równo z kominem będzie szła ścianka oddzielająca, na której nieco z prawej pod weluksem będzie wisiał grzejniczek. W sumie komin nie zmarnuje sporego kawałka ściany jak w oryginalnym projekcie.

A na daszku pojawiła się pierwsza dachóweczka. Nic specjalnego przed ułożeniem , ale za 2-3 dni efekt murowany.

czwartek, 3 czerwca 2010

No to dojechały okna i się zamontowały. Żeby nie było za ślicznie, to zawieruszyły się jedne z drzwi balkonowych. Okna są okleinowane 2-stronnie materiałem w kolorze "złoty dąb". Brak jeszcze klamek ale ponoć "są na magazynie".



Dodatkowo są skończone wszystkie ścianki działowe, ale zapomniałem aparatu i się zdjęcia nie zrobiły :) Nastąpiła też mała roszada z pracownikami na budowie i nowy szef chłopaków ma inną wizję na wykonanie schodów więc poprzednie zostały rozebrane i pojawiło się takie coś :

czwartek, 27 maja 2010

Idzie inwestor po drabinie, fiku miku i w kominie (swoją drogą kochani czytelnicy, sprawdźcie u siebie czy murarz nie zostawił wypływek kleju pomiędzy profilami bo to na nich będzie wam się zatrzymywała sadza) :


a komin wygląda tak:


Łaty na dachu wyglądają tak:


No i projekt kuchni wygląda tak:


To tylko pierwszy projekt, poczeka na resztę pomysłów cieśli i drwali, zobaczymy co wymyślą. Jak coś będę miał to podeślę. Ten projekt mi się średnio podoba.... siakiś taki . No i dowiedziałem się, że do kuchni powinno unikać się używania płyt HDF. Od wilgoci ,po kilku latach , odklejają się.