wtorek, 29 czerwca 2010

Teraz dopiero zauważyłem, że nie mam zdjęcia z poprawionej obróbki wiatrownicy. Wierzcie mi, że teraz wygląda ślicznie. Jutro wrzucę koniecznie. Dziś rozstałem się z tynkarzami i oto mała namiastka ich prac :



Na dachu pojawiły się panele słoneczne, no bo skądś ciepłą wodę trzeba brać. A na wsi wiadomo, poza gazami z obornika :) nie uraczysz innych.


Same panele z daleka wyglądają jak podwójne okno połaciowe. Moją żonę już zmyliły :)

No a ja plączę się pomiędzy krokwiami wykonując dylatację pomiędzy wełną a dachem.

czwartek, 24 czerwca 2010

Kolejne dni upływają na mozolnej pracy wewnątrz domu. Na zewnątrz już niewiele się dzieje, bo i nie ma zbytnio co się dziać a i sama matka natura nie pozwala. Wewnątrz istna rewolucja. Pojawiła się dziwna maszynka :


która nasze ściany ochlapuje dziwną masą :


Na dodatek nasze schody po zdjęciu z nich kożuszka ochronnego zaczęły nareszcie "wyglądać".

niedziela, 20 czerwca 2010

Mały dodatek, dorobione zostały belki na suficie w sypialni. W projekcie na daremno szukać możecie informacji , jak w sypialni na górze podwiesić sufit. Po prostu nie ma tam tego. Dorobione zostało też przepierzenie żeby wstawić schody strychowe. Niżej zdjęcie z sypialni.


Skończona została też elektryka. Zużyte zostało 600m przewodu 3 żyłowego. Dokładnie ile zostało zużytego 1,5mm i 2,5mm nie wiem, bo nie sprawdziłem ile i jakiego mi zostało :)


Wyrównane zostały dachówki na połaci od wejścia, pomalowane ucięte brzegi dachówki ( po ucięciu strasznie wyglądał czerwony ślad po cięciu w porównaniu do brązowej dachówki ) i odeskowany brzeg kukułki.





I uwaga, zbliżenie kukułki. Sami mi powiedźcie czy tak ma być :


Śmiało, komentujcie. Mi ręce opadadły na ten widok.

czwartek, 17 czerwca 2010

Na zewnątrz domu pace powoli zbliżają się do końca i powoli dach wygląda tak :


Z drugiej strony dachu wystają 3 kominki wentylacyjne :



W środku trwa wielka obława na zwierzyne i chłopaki instalują pułapki :

 elektryczne oczywiście :)

A z ciekawostek, to dziś odwiedził nas inspektor nadzoru.

poniedziałek, 14 czerwca 2010

A proszę bardzo. Co poniektórzy naciskali mnie na widok dachu, no to leci. Jak narazie tylko polowa jednej połaci ale już widać, że dobór klinkieru i dachówki się udał. Pasują do siebie jak ulał.