czwartek, 8 kwietnia 2010

Potop zatopiony

Ekipa budowlana skończyła jakieś inne zlecenie i teraz mam do dyspozycji 6 osób. Od rana pompa poszła w ruch i osuszyło się wszystko ładnie i pięknie. Woda która pozostała wewnątrz budynku odcięta od reszty świata teraz sama wydostaje się gruntem rodzimym na zewnątrz wykopu skąd jest wypompowywana.

Na plac boju wkroczył także inspektor nadzoru ponadbudowlanego i wskazał prawidłową drogę dla wody.

środa, 31 marca 2010

No to siup.... Pozbyliśmy się szalunków i pospółką obsypaliśmy ławę fundamentową. Niestety zabrakło żwiru i kolejna dostawa będzie dopiero po świętach. Na górze ław fundamentowych położona została izolacja wodna i tak na wszelki wypadek przyciśnięta bloczkami.

niedziela, 28 marca 2010

Z mała zwłoką dodaję nową informację o postępach prac nad domkiem. W piątek ( 26.03.2010r.) chłopaki zaszalowali wszystkie ławy fundamentowe i wysypali je na dnie suchym betonem (chudziak). Zazbroili cały szalunek i wzmocnili deski szalunkowe prętami łączącymi.


Na dodatek w wykopie odnalazł się pojazd mafiozów zakopany wiele eonów lat temu :)

czwartek, 25 marca 2010

Porządna pompa wodna dała jednak radę. W 2 godzinki z wykopu zniknęło kilka metrów sześciennych wody. Po dokładnym obejrzeniu działki i jej terenu przyległego okazało się, że przez drogę gminną przelewa się staw sąsiada, zgadnijcie gdzie się przelewa :) Tak tak, dokładnie na moją działkę. Coś muszę z tym zrobić, nie wiem, może zasypie kamieniami... A co się dzieje w wykopie? Pierwsze szalunki się pojawiają.

wtorek, 23 marca 2010

Pompastycznie

Dziś udało mi się wynająć pompę do wody. Niestety elektryczna i jak się okazało - zbyt mało wydajna. Na czwartek zamówiłem spalinową wysoko-wydajną pompę strażacką. W międzyczasie chłopaki nie próżnowali i skręcili zbrojenie na ławy fundamentowe i zaopatrzyli się w bloczki fundamentowe. Czekamy na pogodę, pompujemy wodę i robimy szybkie szalowanie. Beton zamówię B25 żeby szybko związał bo niestety woda w wykopie może nie dać nam spokoju.