czwartek, 15 kwietnia 2010

Mówi się, że zwierzęta mają swoją intuicję. No i proszę, pies już znalazł swoje miejsce i dokładnie wskazał gdzie będzie spał. Od siebie dodam tylko tyle, że pospółka w całości znalazła się już we wnętrzu domu a ściany fundamentowe zostały ocieplone. I tyle.

środa, 14 kwietnia 2010

Wiecie jak to jest. Długo nie widzicie jakiegoś dziecka i jak go wreszcie widzicie to macie wrażenie "ale on urósł".... Tak miałem teraz. Od niedzieli nie byłem na działce i dziś się przeraziłem.... oczywiście pozytywnie. Ściany fundamentowe zostały wyprowadzone w całości, jedna z nich pokryta niebieskim styropianem a całość pokryta disturbitem. W jednej ze ścian wyprowadzone zostało miejsce na rurę kanalizacyjną. Dodatkowo okazało się, że projektant podczas adaptacji projektu przesunął zgodnie z moimi wskazówkami kominek w róg salonu ale na rysunku zapomniał przesunąć dolot świerzego powietrza. Teraz to mały szkopół bo da się to zrobić, gorzej co by to było po zalaniu posadzki :)


niedziela, 11 kwietnia 2010

Pomimo marnej pogody chłopakom udało się wrzucić na ławy fundamentowe kilka bloczków i spoić je zaprawą. Całość wygląda już jak zalążek domu. Nadal doskwiera jednak ciągły napływ wód gruntowych.


czwartek, 8 kwietnia 2010

Potop zatopiony

Ekipa budowlana skończyła jakieś inne zlecenie i teraz mam do dyspozycji 6 osób. Od rana pompa poszła w ruch i osuszyło się wszystko ładnie i pięknie. Woda która pozostała wewnątrz budynku odcięta od reszty świata teraz sama wydostaje się gruntem rodzimym na zewnątrz wykopu skąd jest wypompowywana.

Na plac boju wkroczył także inspektor nadzoru ponadbudowlanego i wskazał prawidłową drogę dla wody.

środa, 31 marca 2010

No to siup.... Pozbyliśmy się szalunków i pospółką obsypaliśmy ławę fundamentową. Niestety zabrakło żwiru i kolejna dostawa będzie dopiero po świętach. Na górze ław fundamentowych położona została izolacja wodna i tak na wszelki wypadek przyciśnięta bloczkami.