sobota, 17 lipca 2010

Nie ,żebym nic nie robił, ale na blogu zawiało pustką. Więc dziś postanowiłem upublicznić prace wewnątrz domu. Hydraulika w łazience została założona w całości :


Centrala dystrybucji wody znalazła swoje miejsce w garderobie


A druga jej cześć w garażu. Są one ustawione jedna nad drugą. Ci którzy nie przerabiali podcienia za kotłownią nie będą mieli tak jak ja.


Na plac boju zawitał ciężki i masywny ( blacha kotłowa 6mm) piec górnego i dolnego spalania ( dzięki umieszczeniu specjalnych dysz w komorze spalania )


oraz zbiorniczek na CWU z solarów ( 200l)



W pokojach między krokwiami zamocowałem wełnę 20cm. Trochę po tym ocieplaniu tuliłem się do prysznica. Ci co wiedzą o co chodzi rozumieją mnie bez słów a ci co nie wiedzą.... śmiało inwestorzy , ocieplajcie :)

środa, 7 lipca 2010

Obiecałem, że zdjęcia dodam jutro , ale jak to bywa w zaganianym świecie inwestora : zapomniałem ! Dziś nadrabiam i wstawiam zdjęcie z poprawioną wiatrownicą na kukułce.


Teraz już jest ładnie. Co do prac wewnątrz budynku, to nie za wiele się dzieje. Sam walczę z mocowaniami do regipsów czy tam płyt GK. Jak zwał, tak zwał. Jutro na całego ma wchodzić hydraulik. Nie wiem jak u Was, ale w moim rejonie strasznie rozpowszechnione są piece HEINTZ-a. Ja jednak pokusiłem się o coś innego co wykopałem w internecie a mianowicie piec DEFRO OPTIMA COMFORT PLUS NEW LINE. Niezła nazwa co ? :) Jak coś się pojawi w kotłowni, nie omieszkam sfotografować i upublicznić.

wtorek, 29 czerwca 2010

Teraz dopiero zauważyłem, że nie mam zdjęcia z poprawionej obróbki wiatrownicy. Wierzcie mi, że teraz wygląda ślicznie. Jutro wrzucę koniecznie. Dziś rozstałem się z tynkarzami i oto mała namiastka ich prac :



Na dachu pojawiły się panele słoneczne, no bo skądś ciepłą wodę trzeba brać. A na wsi wiadomo, poza gazami z obornika :) nie uraczysz innych.


Same panele z daleka wyglądają jak podwójne okno połaciowe. Moją żonę już zmyliły :)

No a ja plączę się pomiędzy krokwiami wykonując dylatację pomiędzy wełną a dachem.

czwartek, 24 czerwca 2010

Kolejne dni upływają na mozolnej pracy wewnątrz domu. Na zewnątrz już niewiele się dzieje, bo i nie ma zbytnio co się dziać a i sama matka natura nie pozwala. Wewnątrz istna rewolucja. Pojawiła się dziwna maszynka :


która nasze ściany ochlapuje dziwną masą :


Na dodatek nasze schody po zdjęciu z nich kożuszka ochronnego zaczęły nareszcie "wyglądać".

niedziela, 20 czerwca 2010

Mały dodatek, dorobione zostały belki na suficie w sypialni. W projekcie na daremno szukać możecie informacji , jak w sypialni na górze podwiesić sufit. Po prostu nie ma tam tego. Dorobione zostało też przepierzenie żeby wstawić schody strychowe. Niżej zdjęcie z sypialni.


Skończona została też elektryka. Zużyte zostało 600m przewodu 3 żyłowego. Dokładnie ile zostało zużytego 1,5mm i 2,5mm nie wiem, bo nie sprawdziłem ile i jakiego mi zostało :)


Wyrównane zostały dachówki na połaci od wejścia, pomalowane ucięte brzegi dachówki ( po ucięciu strasznie wyglądał czerwony ślad po cięciu w porównaniu do brązowej dachówki ) i odeskowany brzeg kukułki.





I uwaga, zbliżenie kukułki. Sami mi powiedźcie czy tak ma być :


Śmiało, komentujcie. Mi ręce opadadły na ten widok.