Pracownicy od hydrauliki tymczasowo skończyli pracę. Ułożyli zasilanie w wodę dla grzejników, zlewów i podłogówkę w miejscach w których sobie zażyczyłem. Do skończenia została im kotłownia ale do czasu położenia w niej terakoty, nie wejdą i nie skończą. Kuchnia :
Łazienka na piętrze :
Ja skończyłem układać na strychu płytę OSB 2,5cm. Powiem wam, że wyszedł całkiem pokaźny strych .który w kalenicy ma około 2m wysokości. Samej podłogi wyszło 30m2 :) Do podłogi dodałem schody strychowe. Zostało tylko wyprowadzić do dachu kominki wentylacyjne i nawiewy kanalizacji.
sobota, 24 lipca 2010
sobota, 17 lipca 2010
Nie ,żebym nic nie robił, ale na blogu zawiało pustką. Więc dziś postanowiłem upublicznić prace wewnątrz domu. Hydraulika w łazience została założona w całości :
Centrala dystrybucji wody znalazła swoje miejsce w garderobie
A druga jej cześć w garażu. Są one ustawione jedna nad drugą. Ci którzy nie przerabiali podcienia za kotłownią nie będą mieli tak jak ja.
Na plac boju zawitał ciężki i masywny ( blacha kotłowa 6mm) piec górnego i dolnego spalania ( dzięki umieszczeniu specjalnych dysz w komorze spalania )
oraz zbiorniczek na CWU z solarów ( 200l)
W pokojach między krokwiami zamocowałem wełnę 20cm. Trochę po tym ocieplaniu tuliłem się do prysznica. Ci co wiedzą o co chodzi rozumieją mnie bez słów a ci co nie wiedzą.... śmiało inwestorzy , ocieplajcie :)
Centrala dystrybucji wody znalazła swoje miejsce w garderobie
A druga jej cześć w garażu. Są one ustawione jedna nad drugą. Ci którzy nie przerabiali podcienia za kotłownią nie będą mieli tak jak ja.
Na plac boju zawitał ciężki i masywny ( blacha kotłowa 6mm) piec górnego i dolnego spalania ( dzięki umieszczeniu specjalnych dysz w komorze spalania )
oraz zbiorniczek na CWU z solarów ( 200l)
W pokojach między krokwiami zamocowałem wełnę 20cm. Trochę po tym ocieplaniu tuliłem się do prysznica. Ci co wiedzą o co chodzi rozumieją mnie bez słów a ci co nie wiedzą.... śmiało inwestorzy , ocieplajcie :)
środa, 7 lipca 2010
Obiecałem, że zdjęcia dodam jutro , ale jak to bywa w zaganianym świecie inwestora : zapomniałem ! Dziś nadrabiam i wstawiam zdjęcie z poprawioną wiatrownicą na kukułce.
Teraz już jest ładnie. Co do prac wewnątrz budynku, to nie za wiele się dzieje. Sam walczę z mocowaniami do regipsów czy tam płyt GK. Jak zwał, tak zwał. Jutro na całego ma wchodzić hydraulik. Nie wiem jak u Was, ale w moim rejonie strasznie rozpowszechnione są piece HEINTZ-a. Ja jednak pokusiłem się o coś innego co wykopałem w internecie a mianowicie piec DEFRO OPTIMA COMFORT PLUS NEW LINE. Niezła nazwa co ? :) Jak coś się pojawi w kotłowni, nie omieszkam sfotografować i upublicznić.
Teraz już jest ładnie. Co do prac wewnątrz budynku, to nie za wiele się dzieje. Sam walczę z mocowaniami do regipsów czy tam płyt GK. Jak zwał, tak zwał. Jutro na całego ma wchodzić hydraulik. Nie wiem jak u Was, ale w moim rejonie strasznie rozpowszechnione są piece HEINTZ-a. Ja jednak pokusiłem się o coś innego co wykopałem w internecie a mianowicie piec DEFRO OPTIMA COMFORT PLUS NEW LINE. Niezła nazwa co ? :) Jak coś się pojawi w kotłowni, nie omieszkam sfotografować i upublicznić.
wtorek, 29 czerwca 2010
Teraz dopiero zauważyłem, że nie mam zdjęcia z poprawionej obróbki wiatrownicy. Wierzcie mi, że teraz wygląda ślicznie. Jutro wrzucę koniecznie. Dziś rozstałem się z tynkarzami i oto mała namiastka ich prac :
Na dachu pojawiły się panele słoneczne, no bo skądś ciepłą wodę trzeba brać. A na wsi wiadomo, poza gazami z obornika :) nie uraczysz innych.
Same panele z daleka wyglądają jak podwójne okno połaciowe. Moją żonę już zmyliły :)
No a ja plączę się pomiędzy krokwiami wykonując dylatację pomiędzy wełną a dachem.
Na dachu pojawiły się panele słoneczne, no bo skądś ciepłą wodę trzeba brać. A na wsi wiadomo, poza gazami z obornika :) nie uraczysz innych.
Same panele z daleka wyglądają jak podwójne okno połaciowe. Moją żonę już zmyliły :)
No a ja plączę się pomiędzy krokwiami wykonując dylatację pomiędzy wełną a dachem.
czwartek, 24 czerwca 2010
Kolejne dni upływają na mozolnej pracy wewnątrz domu. Na zewnątrz już niewiele się dzieje, bo i nie ma zbytnio co się dziać a i sama matka natura nie pozwala. Wewnątrz istna rewolucja. Pojawiła się dziwna maszynka :
która nasze ściany ochlapuje dziwną masą :
Na dodatek nasze schody po zdjęciu z nich kożuszka ochronnego zaczęły nareszcie "wyglądać".
która nasze ściany ochlapuje dziwną masą :
Na dodatek nasze schody po zdjęciu z nich kożuszka ochronnego zaczęły nareszcie "wyglądać".
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















